Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
Losowe Dowcipy:
Komendant Straży Pożarnej przychodzi do dyżurki, zapala papi... Więcej
Na polowaniu:
- Do licha, spudłowałem już dziesiąty r... Więcej
Sherlock Holmes wybrał się z Dr Watsonem do lasu. Biwak or s... Więcej
Fąfara pyta sąsiada:
- Dlaczego idziesz na polowanie ... Więcej
Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą... Więcej