Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?!
Losowe Dowcipy:
Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki or... Więcej
Cuda się zdarzają. Co potwierdzi każdy programista. Więcej
Porządny stół w biurze porządnego dyrektora, zwyczajnie musi... Więcej
Fąfara wraca z polowania i mówi do żony:
- Nie wierzę... Więcej
Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z k... Więcej