Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy.
- Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki. Po chwili słyszy odpowiedź:
- Proszę się uspokoić. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje.
Po chwili rozlega się strzał.
- W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej?
Losowe Dowcipy:
Opowiada przy herbacie hydraulik Patryk.
- Dostalim k... Więcej
Na balu u carycy Katarzyny, Natasza Rostowa rozkręciła się, ... Więcej
- Szefie, żona prosi pana do telefonu.
- Prosi? To pom... Więcej
W małym miasteczku do sklepu z artykułami metalowymi dokonan... Więcej
Myśliwy chwali się kolegom, że za jednym strzałem upolował t... Więcej